• Spring brings the rain, 
    With winter comes pain, 
    Every season has an end. 


































  • Alicja po raz pierwszy spotkała kota z Cheshire w pełnym pieprzu domu Księżnej. Kot szczerzył zęby do Alicji, co nie przypadło jej do gustu, gdyż odbiegało od zachowań udomowionych, przyzwoitych kotów. Rozmowa z kotem również miała niespotykany przebieg. Alicja spytała kota siedzącego na gałęzi o drogę:


    -Czy nie chciałbyś mi powiedzieć, którędy mogłabym się stąd  wydostać?


    -To zależy, oczywiście, od tego, dokąd chciałabyś dojść.


    -Wszystko mi jedno dokąd- wyznała.


    -Zatem powinno być Ci obojętne którą drogą pójdziesz.


    -Chodzi mi tylko o to, abym doszła dokądkolwiek- objaśniła Alicja


    - Na pewno dojdziesz jeśli ostatecznie długo będziesz szła.


    Kot z Cheshire był niewątpliwie nietypowym osobnikiem, tym bardziej, że miał w zwyczaju znikać. Udokumentowane są dwa sposoby znikania Kota z Cheshire. Pierwszy polegał na natychmiastowym i bezapelacyjnym zniknięciu. Druga metoda była bardziej subtelna- Kot znikał powoli, proces ten zaczynał się od ogona, postępował systematycznie, tak aby każdy obecny mógł oswoić się z tym faktem. Najdłużej wutoczne pozostawały wyszczerzone kocie zęby.Podobnie dziwacznie wyglądało pojawianie się Kota. Jak czytamy, Alicja nagle zauważyła w powietrzu jakieś nieokreślone zjawisko. Coś się działo, coś się stawało. Najpierw odczuła powiew, potem jakby muśnięcie, coś z lekka zamajaczyło w powietrzu, coś się zabieliło. 

    Stopniowo to coś zaznaczyło się mocniej, coraz wyraźniej. Dopiero po pewnej chwili Alicja zrozumiała, że zjawiają się przed nią zęby. Na zębach kończyło się znikanie i od nich zaczynało się pojawianie. Wyszczerzone zęby to atrybut kota z Cheshire, jego znak rozpoznawczy, równie ważny jak tendencje do znikania. Szczerzące się zęby to coś między uśmiechem a grymasem, znak szyderstwa a zarazem pełnej sympatii pobłażliwości względem obserwowanego obiektu. Ale gdzie znajdował się Kot po zniknięciu? Czy na przykład pojawiał się w innym miejscu, na przykład w pustym pokoju, czy też był zawieszony w jakiejś niewidzialnej przestrzeni? I wreszcie, dlaczego znikał, a nie odchodził? Na to ostatnie pytanie odpowiedzieć najłatwiej- kot, który znika jest kotem tajemniczym, tajemnym, kotem do potęgi, kotem nieprzynależącym. Kotem kotów. Znikający Kot z Cheshire jest dziwny nawet dla postaci z Krainy Czarów. Nie sposób go zdekapitować, jedną łapą jest w tym świecie, drugą zupełnie gdzie indziej. Gdzie dokładnie- nie wiadomo. W odróżnieniu od innych to świadomy bohater. Wszak mówi do Alicji, również nie do końca stąd : “tu przebywają tylko umysłowo chorzy. Ja jestem chory, tyś niezupełnie zdrowa na umyśle”. Wszyscy w Krainie Czarów są zbzikowani, ale tylko znikający Kot o tym wie. Podobnie jak Alicja. Oboje są między światami, między Krainą Czarów a drugą realnością. 

    Inny kot, Behemot z Mistrza i Małgorzaty, co prawda nie znikał tak spektakularnie, ale za to pojawiał się zupełnie niespodziewanie, co dowodzi tego, że wcześniej był “zniknięty“.


    Był to ludzki kot, lub człowiek przypominający kota, istota demoniczna, kot w połowie, kot i kota zaprzeczenie w jednym. Kot pojawiający się, nie będący częścią rzeczywistości moskiewskiej. Znów kot nieprzynależący, niezupełnie więc “widzialny“. Łącznik, podobnie jak cała świta Wolanda, między dwiema przestrzeniami- “prawdziwą“ i “fantastyczną“. Osobnik który ingeruje i wprowadza haos. Jego znikanie jest mniej dosadnie, nieujęte, jednak łączy go z Kotem z Cheshire wiedza wykraczająca poza światopogląd “zwykłych“ bohaterów oraz zamierzone niestosowanie się do zasad rzeczywistości, w której się znalazł.


    Znikanie jest czymś innym niż niewidzialność, którą szczególnie sobie upodobali twórcy literatury dla dzieci (i nie tylko). Stać się niewidzialnym to pozostać w prawdzie w tym samym miejscu, ale wymknąć się obserwatorom. Zniknięcie jest przeniesieniem się w inną przestrzeń, pozamaterialną, magiczną, co jest symbolem posiadania wiedzy, a zarazem dystansu  do świata przedstawionego, znakiem jego krytyki. Światy nieprzedstawione są dostępne tylko znikającym postaciom, tam przebywają one po swoim zniknięciu. Ci którzy znikają są mądrzejsi od bohaterów nieznikających, będących zawsze na swoim miejscu i o swoim czasie. Znikający posiadają wiedzę tajemną, a więc charakterysuje ich swoiste wyobcowanie połączone z dość cyniczną analizą “widzialnej realności“. Akt znikania otwiera szczelinę między światami, czyni świat przedstawiony niekompletnym, sugeruje inne wymiary i przestrzenie niedostępne bohaterom będącym ciągle 'w' i stanowiącym koherentną część opisywanej rzeczywistości. Znikanie staje się formą negacji materii widzialnej (w odróżnieniu od czarnej materii) i reguł poznawczych. Jest wyśmianiem zasad i znakiem, że istnieje to 'gdzieś indziej' i 'inaczej'. Nieopisanie czegoś nie znaczy,że tego w ogóle nie ma. Znikanie absolutne symbolizuje koniec (życia, książki, wątku). Znikanie, jako czynność ciągla jest zatem działalnością. Literackim aktem bycia między światem przedstawionym a nieprzedstawionym. Figurą rozwalającą konstrukcję. Zmrużeniem oka, szyderczym śmiechem. Zmrużeniem oka. Szyderczym śmiechem. Pustym elementem w kompletnej, zdawać by się mogło, układance.


    Znikanie. Instrukcja obsługi, fragment.






     



    Bardzo dawno nic mi się nie śniło.

























  • Utopia

    Wyspa na której wszystko się wyjaśnia.

    Tu można stanąć na gruncie dowodów.

    Nie ma dróg innych oprócz drogi dojścia.

    Krzaki aż uginają się od odpowiedzi.



    Rośnie tu drzewo Słusznego Domysłu

    o rozwikłanych wiecznie gałęziach.



    Olśniewająco proste drzewo Zrozumienia

    przy źródle, co się zwie Ach Więc To Tak.



    Im dalej w las, tym szerzej się otwiera

    Dolina Oczywistości.



    Jeśli jakieś zwątpienie, to wiatr je rozwiewa.



    Echo bez wywołania głos zabiera

    i wyjaśnia ochoczo tajemnice światów.



    W prawo jaskinia, w której leży sens.



    W lewo jezioro Głębokiego Przekonania.

    Z dna odrywa się prawda i lekko na wierzch wypływa.



    Góruje nad doliną Pewność Niewzruszona.

    Ze szczytu jej roztacza się Istota Rzeczy.



    Mimo powabów wyspa jest bezludna,

    a widoczne po brzegach drobne ślady stóp

    bez wyjątku zwrócone są w kierunku morza.

    Jak gdyby tylko odchodzono stąd

    i bezpowrotnie zanurzano się w topieli.



    W życiu nie do pojęcia.

     
    Szymborska







    <3



  • Minęli się jak obcy,
    bez gestu i słowa,


    ona w drodze do sklepu,


    on do samochodu.

    Może w popłochu
    albo roztargnieniu
    albo niezapamiętaniu,
    że przez krótki czas
    kochali się na zawsze.

    Nie ma zresztą gwarancji,
    że to byli oni.
    Może z daleka tak,
    a z bliska wcale.

    Zobaczyłam ich z okna,
    a kto patrzy z góry,
    ten najłatwiej się myli.

    Ona zniknęła za szklanymi drzwiami,
    on siadł za kierownicą
    i szybko odjechał.
    Czyli nic się nie stało
    nawet jeśli stało.

    A ja, tylko przez moment
    pewna, co widziałam,
    próbuję teraz w przygodnym wierszyku
    wmawiać Wam, Czytelnikom,
    że to było smutne.


    W. Szymborska




















      Musi być do wyboru, 
      Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło. 
      To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby. 
      Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare, 
      czarne, wesołe, bez powodu pełne łez. 
      Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie. 
      Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno. 
      Naiwna, ale najlepiej doradzi. 
      Słaba, ale udźwignie. 
      Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała. 
      Czyta Jaspersa i pisma kobiece. 
      Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most. 
      młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda. 
      Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem, 
      własne pieniądze na podróż daleką i długą, 
      tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej. 
      Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona. 
      Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi. 
      Albo go kocha albo się uparła. 
      Na dobre, na niedobre i na litość boską.
     















  • Poprzednie